Romboy w kontraście

Na początku czerwca pojawi się drugi album niemieckiego producenta i DJa – Marco Romboy’a. Krążek „Contrast” będzie oferować zróżnicowany wachlarz dźwięków rodem z dwóch amerykańskich kolebek muzycznych: Detroit oraz Chicago.

Wychowany przy dźwiękach Jimi’ego Hendrix’a, The Rolling Stones. Kraftwerk orz Pink Floyd, Marc działa na scenie muzyki elektronicznej od kilkunastu lat. Pochłonięty magią dźwięków z Chicago oraz Underground Resistance, Romboy został DJem na początku lat 90. W 1992 roku wraz ze swoim znajomym Klaus’em Derichs założył wytwórnię: Alphabet City nastawioną na wydawanie muzyki electro, house i techno. Z czasem ta oficyna z Mönchengladbach rozrosła się do kilkunastu poddziałów. Równolegle Marc i Klaus zaczęli realizować się jako producenci. Założyli transowy projekt Marc Et Claude, w którym działają oni po dziś dzień. Solowo kariera Romboy’a krystalizowała się na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia. Zasłynął on do tej pory z kilku EPek (My Love Is Systematic, Jack Is Black i Freakin’ – owoc współpracy z Blake’m Baxter’em) oraz albumu Gemini.

Podobnie jak to było w przypadku pierwszego longplaya Marc’a, „Contrast” będzie w dalszym ciągu mocno osadzony w realiach USA. W szczególności w scene house i techno z dwóch głównych najważniejszych ośrodków muzycznych – Chicago i Detroit. Na pierwszy rzut oka będzie to widoczne ze względu na zespół ludzi, który pracował z Romboy’em przy tworzeniu tego albumu. Na czoło tego zestawienia wysuwają się dwa nazwiska: K-Alexi oraz Blake Baxter. Obaj Amerykanie pojawili się na „Contrast” w nietypowej dla siebie roli, a mianowicie jako wokaliści. Do tego duetu warto jeszcze dodać Chelonis’a R. Jones’a, który ma na swoim koncie płyty dla: Dance Electric, Data Records oraz Get Physical Music. W sprawach technicznych Marc’a wspierała grupa ludzi skupiona wokół projektu 45 Rocks. Jak sam autor krążka „Contrast” ostatnio wspominał, zróżnicowanie nagrań to podstawa jego filozofii w muzyce. Dzięki temu niweluje on szanse na powtarzanie pewnych schematów do zera. I tak na drugim albumie Romboy’a znajdzie się zarówno świeża dawka techno z Detroit („Elif”, „The Beat”) oraz z Chicago („E Y Mind”, „Acid Love”), jak i konkretne nawiązania do deep techno („Iceland”), minimal („Karambolage”) i electro house’u („Side FX”, „Sonora”).