Underground Resistance

Mistrzowie prostoty rytmu, wyrazistości dźwięków i motoryczności muzyki – ekipa Underground Resistance ponownie uderza moralizatorską nutą. Na płycie „Electronic Warfare 2.0 – The Other Side Of Bling” nie zabraknie sonicznych, społeczno-politycznych odniesień do teraźniejszej rzeczywistości nie tylko Detroit ale i całego USA.

Formacja, którą w ryzach trzyma od prawie dwudziestu lat – Mad Mike, stała się ikoną bojową, aktywnie działającą organizacją, mającą na celu edukację ludzi za pomocą nie agresji czy przemowy a dźwięków. To odróżnia Underground Resistance od Czarnych Panter. Choć kult i duch tej radykalnie politycznej organizacji przewija się w twórczości Podziemnego Oporu, gdyż wyrósł on z tego pnia. Pnia naznaczonego historią brutalnej walki o wyzwolenie się z ucisku i dominacji jednej grupy nad drugą. Między wierszami wiadomo, że chodzi o przełom lat 60. oraz 70. – okres walki czarnej ludności amerykańskiej o równouprawnienie w USA. Underground Resistance powstał pod koniec lat 80. z inicjatywy trzech mieszkańców Detroit: Mike’a Banks’a (znanego szerzej jako Mad Mike), Jeff’a Mills’a i Robert’a Hood’a. W ich mniemaniu walka we współczesnym świecie dotyczy się wolności muzyki, która symbolizuje dla nich narzędzie determinujące niezależność myśli człowieka. Z czasem w łonie kolektywu doszło do znaczących roszad personalnych. Z głównego kierownictwa odeszli Hood i Mills. Swój kilkuletni epizod w formacji zaliczył także DJ Rolando. Obecnie do grona członków Underground Resistance (oprócz Mad Mike’a) zaliczają się: DJ Dex, DJ 3000, The Unknown Writer, Suburbian Knight, DJ Skurge oraz Drexciya.

Jedna ostatnich płyt kolektywu Interstellar Fugatives 2 – Destruction Of Order okazała się mocno politycznym manifestem uderzająca bezpośrednio w prezydenturę Busha-seniora oraz jego wydumaną i cyniczną kreakcję ukrytą pod nazwą „Nowy Światowy Porządek”. Tym razem adresatem albumu Electronic Warfare 2.0 – The Other Side Of Bling nie jest ani establishment, ani żadne prominentne osoby z Waszyngtonu. Ekipa Mad Mike’a mocno i ostro uderza w tzw. „czwartą władzę” – media. Ci hi-tech jazzowi producenci bez skrupułów załatwiają swoje porachunki z mainstreamowymi rozgłośniami radiowymi, będące (w ich mniemaniu) siedliskiem trucia ludzkich myśli, duszy oraz całych społeczności. A że łatwo się nie poddadzą słychać już we wstępniaku, w electro-hiphopowym „I Am UR”, w którym to grupa podziemnych wojowników jednogłośnie wykrzykuje frazę „i am, you are, we will resist”. Sugestywny wyraz albumu nadają poszczególne nazwy utworów: „Technology Gap” (minimal z wyraźnym nawiązaniem do funku), „Countermeasures”, „Baghdad Express”, „Hunting The Program Director”. Na krążku nie brakuje także solowych producenckich popisów niektórych z członków Underground Resistance . DJ Skurge idzie w ślady Drexciya, co wyraźnie słychać w transgalaktycznym electro „Sabotage”. Nomadico (czyli alter ego DJa Dex’a) w swoim quasibreakbeatowym „Tazumal” rozkręca jazzowe wstawki. Natomiast nad „Kill My Radio Station” unosi się partyzancko-anarchistyczny styl electro Drexciya. Choć „Electronic Warfare 2.0 – The Other Side Of Bling” to nie tylko same electro. Na płycie nie brakuje bardziej pokręconych, abstrakcyjnych form techno („Detonate”, „Toxic Broadcast”) czy downtempo („Charlie Hotel 155”, „Death Of My Neighborhood”, „4 Down”). Najbardziej jednak przekaz grupy Underground Resistance widać i słychać na teledysku do numeru „Bastille Day”. Przekaz jest wyrazisty i jednoznaczny. Mainstream to władza na należąca do mediów, a nie do ludzi. W głównym stopniu przyczynia się do tego, że tworzą się jednostki aroganckie, egoistyczne, nieprzestrzegające podstawowych reguł społecznego, zdrowego współżycia.

Materiał na krążek „Electronic Warfare 2.0 – The Other Side Of Bling” powstawał w wielu miejscach. Część w studiu wytwórni Submerge. Niektóre u poszczególnych członków kolektywu, a nawet we Francji. Duże zdziwienie może wywować porównanie dwóch wersji albumu: analogowej i cyfrowej. Pierwsza różni się od drugiej tym, że zawiera o aż sześć nagrań mniej od kompaktowej edycji. Przez to wiele interesujących utworów przejdzie miłośnikom wosku koło nosa („Tazumal”, „Baghad Express”). Podobnie jak Public Enemy walczy z mediokracją za pomocą słownego przekazu, tak Underground Resistance robi to samo tylko że za pomocą muzyki. Zatroskana liryka Chucka D wpływa na umysły hiphopowych odbiorców w podobnym stopniu, jak prowokujące aranżacje ekipy Mad Mike’a na fanów wyrafinowanej elektroniki. To na muzycznych kartach „Electronic Warfare 2.0 – The Other Side Of Bling” zawarta jest część niezwykłej historii tzw. „drugiej fali” producentów techno wywodzących się z miasta Detroit.